Pomiń główną nawigację

Inny świat

„Inny świat” – pisze Seychelles Tourism Board i trafia w sedno. W sierpniu 2015 roku po raz pierwszy odwiedziliśmy Seszele. Wybraliśmy wyspy Mahé i Praslin.

Mahé

Po bezpośrednim locie z Frankfurtu na Mahé znaleźliśmy się na zaskakująco małym lotnisku, w tropikalnym klimacie. Transfer z Creole Travel do Beau Vallon przebiegł bezproblemowo – przez tętniące życiem Victorię i całą wyspę, aż do Bord Mer Villa. Obiekt dzieliły zaledwie trzy (!) minuty spaceru od białego piasku, palm kokosowych i ciepłej wody przy plaży. Jak ze snu!

Wejście na targ Sir Selwyn Selwyn Clarke MarketWejście na targ Sir Selwyn Selwyn Clarke Market

W północnej części plaży znajduje się rafa koralowa, którą można łatwo odkrywać z maską i rurką, wypływając prosto z brzegu. Dostępne są tu najróżniejsze sporty wodne, a Beau Vallon uchodzi podobno za najbardziej gwarną plażę Seszeli, choć nigdy nie było na niej naprawdę tłoczno. Zawsze udawało się znaleźć miejsce w cieniu palm kokosowych lub migdałeczników. Z książką w dłoni obserwowałam sylwetkę faetona białosternego sunącego po błękitnym niebie. Rajski widok.

Beau Vallon leży w samym centrum wydarzeń i nie jest odosobnionym kurortem. Znajdują się tu liczne hotele, kawiarnie, restauracje i supermarkety. W każdą środę odbywa się targ ze stoiskami oferującymi lokalne potrawy i rozmaite drobiazgi, a młodzi mieszkańcy wyspy świetnie się przy tym bawią. Miejscowość i plażę dzieli się z innymi turystami oraz pogodnymi i przyjaznymi mieszkańcami. Targi pozwalają dobrze przyjrzeć się miejscowemu życiu i kulturze. Kolorowy, różnorodny i ciekawy Sir Selwyn Selwyn Clarke Market znajduje się w niewielkiej, tętniącej życiem Victorii. Przejazd autobusem Tata do Victorii kosztuje 5 rupii i zdecydowanie warto z niego skorzystać.

Widok z restauracji na Anse RoyaleWidok z restauracji na Anse Royale

Podczas wycieczek wynajętym samochodem znaleźliśmy również bezludne plaże. Po przejechaniu przez Victorię na drogach robi się spokojnie. Co jakiś czas zatrzymywaliśmy się i odkrywaliśmy zachwycające wybrzeża, na których prawie nikogo nie było. Tak było na przykład przy wspaniałej restauracji położonej bezpośrednio przy Anse Royale. Jedna plaża jest tu piękniejsza od drugiej, ale moim zdaniem najpiękniejsza na Mahé jest Baie Lazare. Niestety nie o każdej porze roku warunki pozwalają tam na pływanie i snorkeling.

Baie LazareBaie Lazare Widok z balkonu na Baie St AnneWidok z balkonu na Baie St Anne

Praslin

Podczas monsunu południowo-wschodniego przeprawa katamaranem na Praslin może być dość burzliwa, zwłaszcza gdy pogoda jest deszczowa i wietrzna. Na Seszelach deszcz jest jednak ciepły i nie trwa długo. Niewielki port promowy w Baie Saint-Anne stanowi główny węzeł komunikacyjny między wyspami. Zatrzymaliśmy się w Guesthouse Chalet Cote Mer, nieco na uboczu w Baie Saint-Anne, którą mogliśmy podziwiać z balkonu. Pytania, życzenia, wycieczki czy wynajem samochodu – zawsze życzliwy personel pensjonatu służył pomocą w każdej sprawie.

W Vallée de MaiW Vallée de Mai

Praslin jest znacznie spokojniejsza niż Mahé i ma wyraźnie skromniejszą infrastrukturę turystyczną. Pieszo można dotrzeć do niewielu miejsc, ale również tutaj da się skorzystać z autobusu Tata albo bez problemu wynająć pojazd. Wybraliśmy tę drugą opcję i ruszyliśmy na zwiedzanie małej wyspy, na której nawigacja zdecydowanie nie jest potrzebna. Zgubić można się najwyżej w Vallée de Mai, niewielkim parku narodowym. Można tam poczuć atmosferę pierwotnego lasu palmowego, jedynego w swoim rodzaju. Oprócz coco de mer rosną tu palmy palmiste i Van Houtte’a oraz gatunki pandanów występujące wyłącznie w tym miejscu. Widoki, nastrój i odgłosy tej tropikalnej puszczy są niepowtarzalne.

Praslin urzekła nas również fantastycznym widokiem Anse Lazio, pięknej i popularnej plaży na północy wyspy. Tuż przy Anse Lazio znajduje się przyjemna restauracja serwująca znakomitą kuchnię kreolską. Czy można lepiej poznać obcą kulturę niż poprzez jej smaki?

Jednodniowa wycieczka na La Digue

Nie mogliśmy zrezygnować z jednodniowej wycieczki na pobliską wyspę La Digue. Na wyspie niemal pozbawionej samochodów wynajęliśmy rowery i – podobnie jak wielu innych turystów – pojechaliśmy na Anse Source d’Argent. To imponująca plaża z prastarymi formacjami granitowymi. Właśnie na La Digue po raz pierwszy podczas tego urlopu odniosłam wrażenie, że niewielka wyspa jest zatłoczona. Na Beau Vallon nie miałam takiego odczucia.

Podróż powrotna

Po siedmiu dniach na Praslin popłynęliśmy katamaranem z powrotem na lotnisko na Mahé. Silny wiatr i deszcz sprawiły, że podróż nie należała do przyjemnych. Nie była to jednak wina Creole Travel Services, ponieważ wszystkie transfery były niezawodnie zorganizowane i komfortowe.

Po łącznie 14 dniach na Seszelach wyruszyliśmy w drogę powrotną – głęboko zrelaksowani i uwolnieni od codziennego pośpiechu. Z pewnością nie był to nasz ostatni pobyt w tym innym świecie.

image
Marzą Państwo o podróży na Seszele?

Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!

od 1 800 €/osobę
(14 dni, 3 wyspy, w tym przelot)

Proszę skonfigurować podróż po wyspach