Pomiń główną nawigację

Ślub na Seszelach

Ślub na Seszelach

Porwaliśmy się na szalony pomysł, by wziąć ślub na Seszelach! Towarzyszyło nam 15 osób — członkowie rodziny i przyjaciele — co było dla nas ogromnym szczęściem. Nie mogliśmy sobie wymarzyć piękniejszej ceremonii ani lepszych wakacji. Wszyscy wróciliśmy zachwyceni, ze wspaniałymi wspomnieniami.

Nasza przygoda rozpoczęła się dzień po przyjeździe. Wynajęliśmy 4 samochody, które miejscowi nazywają „listkami”, ponieważ są malutkie. Jazda lewą stroną nie była łatwa! Wyruszyliśmy odkrywać Anse Major. Do plaży prowadził godzinny szlak, ale krajobraz był tak zachwycający, że przejście zajęło nam 2 godziny — co chwilę zatrzymywaliśmy się, by fotografować widoki i granitowe skały. Plaża była pusta, zrobiliśmy więc sesję zdjęciową, a potem założyliśmy maski i ruszyliśmy odkrywać podwodny świat. Zobaczyliśmy nasze pierwsze ryby. Po południu pojechaliśmy do Port Glaud, by ochłodzić się przy wodospadzie, a dzień zakończyliśmy na Anse Intendance.

Następnego dnia pojechaliśmy autobusem na targ w Victorii, pełen barw i aromatów. Stragany uginały się od owoców, ryb, kwiatów i pamiątek. Bardzo polubiliśmy jedzenie z lokali typu take-away. Nie potrafiliśmy oprzeć się pokusie wypłynięcia na szerokie wody, dlatego wynajęliśmy łódź, by łowić ryby, urządzić grilla i ponurkować z maską.

To właśnie wtedy spotkaliśmy żółwia morskiego, jeżowca ołówkowego, przydacznie i rybę balonową… a także małego rekina oraz płaszczki! W oddali dostrzegliśmy również delfiny i latające ryby! Ocean Indyjski jest niczym ogromne akwarium, a jego woda jest niezwykle ciepła.

W poniedziałek pobraliśmy się na plaży Beau Vallon. To był wyjątkowy dzień w rajskiej scenerii, spędzony z bliskimi nam osobami, przy muzyce, koktajlach i grillowanej rybie. Czas minął zdecydowanie zbyt szybko…

Następnego dnia popłynęliśmy promem Cat Cocos na Praslin, gdzie spędziliśmy popołudnie z dziećmi z wyspy. Śpiewaliśmy sobie nawzajem piosenki. Trudno było nam się porozumieć, ale miło spędziliśmy czas. Dzieci odeszły z podarowaną przez nas maską do nurkowania. Nie mogły w to uwierzyć — sądzę, że nieczęsto otrzymują takie prezenty! Odwiedziliśmy też Vallée de Mai z jej słynnymi owocami coco de mer o charakterystycznym kształcie!

Kolejnego dnia ruszyliśmy rowerami na odkrywanie La Digue! Anse Source d’Argent wprawiła nas w zachwyt. Zdążyliśmy tylko coś zjeść w krytej strzechą restauracji nad morzem i ponownie wyruszyliśmy pieszo, tym razem na zjawiskową Anse Cocos.

Urzekł nas spokój mieszkańców — na Seszelach wyraźnie czuć atmosferę błogiego wypoczynku. Wszyscy zgodnie uznaliśmy, że Seszele mają prawdopodobnie najpiękniejsze plaże na świecie. Z pewnością tam wrócimy…

image
Marzą Państwo o podróży na Seszele?

Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!

od 1 800 €/osobę
(14 dni, 3 wyspy, w tym przelot)

Proszę skonfigurować podróż po wyspach