Pomiń główną nawigację

Seszele: podróż, której nie można przegapić

Od lat marzyliśmy o podróży na Seszele i w tym roku wreszcie udało nam się spełnić to marzenie. Gdy tylko dotarliśmy na miejsce, odkryliśmy, że rzeczywiście trafiliśmy do krainy jak ze snu — nigdy wcześniej nie odwiedziliśmy miejsca równie wspaniałego i magicznego!

La Digue

Wylądowaliśmy na lotnisku na Mahé, a następnie na pierwszą część wakacji udaliśmy się na zachwycającą wyspę La Digue, gdzie spędziliśmy 4 noce w pięknym i przytulnym obiekcie Fleur de Lys. Miejsce ma niezwykły urok i wygląda dokładnie tak, jak można sobie wyobrazić tropikalny domek: kilka drewnianych apartamentów z zielonymi dachami, każdy z niewielką werandą w stylu kolonialnym wychodzącą na malowniczy ogród.

Fleur de Lys, La DigueFleur de Lys, La Digue

La Digue to bardzo mała wyspa, mająca 5 km długości i 3 km szerokości, którą najlepiej zwiedzać na rowerze. Nie ma tam samochodów, z wyjątkiem kilku taksówek i pojazdów służących mieszkańcom do przewozu towarów. Podczas przejażdżek można podziwiać wspaniałe krajobrazy: od zapierających dech w piersiach widoków na ocean, mieniący się niezliczonymi odcieniami błękitu i zieleni, po bujną roślinność, przywodzącą na myśl afrykańską dżunglę.

Anse Severe, La DigueAnse Severe, La Digue

Ponieważ na wyspie nie ma latarni ulicznych, rowerowe przejażdżki pozwoliły nam podziwiać jeden z najbardziej urzekających i romantycznych widoków podczas całych wakacji, którego z pewnością nigdy nie zapomnimy: sklepienie pełne gwiazd i konstelacji, rozciągające się nad nami aż po horyzont i zdające się zanurzać w morzu.

Podczas pobytu odwiedziliśmy plaże: Grand Anse, pierwszą, na której mieliśmy przyjemność wypoczywać — długi pas śnieżnobiałego, drobnego jak puder piasku, otoczony palmami i skałami, nad krystalicznie czystym morzem; Petite Anse, do której można dotrzeć wyłącznie pieszo bezpośrednio z Grand Anse, jeszcze piękniejszą i bardziej kameralną; Anse Cocos, ukrytą za wzgórzem i położoną dalej na szlaku prowadzącym z Petite Anse, osiągalną po około 15 minutach marszu — po prostu fantastyczną, z naturalnym basenem pełnym ryb; oraz Anse Source d'Argent, najbardziej znaną i zdecydowanie wartą odwiedzenia, znajdującą się na terenie parku L’Union Estate, gdzie można również zobaczyć olbrzymie żółwie.

Petite Anse, La DiguePetite Anse, La Digue
Petite Anse, La DiguePetite Anse, La Digue
Anse Source d’Argent, La DigueAnse Source d’Argent, La Digue

Z La Digue wybraliśmy się na wspaniałą, polecaną wycieczkę katamaranem „Robinson Crusoe”. Snorkelowaliśmy przy St. Pierre pośród mnóstwa kolorowych ryb, odwiedziliśmy zamieszkaną przez olbrzymie żółwie wyspę Curieuse oraz spacerowaliśmy wśród wzgórz i lasów namorzynowych. Na zakończenie rozkoszowaliśmy się kąpielą przy malowniczej plaży Anse Georgette na Praslin.

Snorkeling przy St. PierreSnorkeling przy St. Pierre
Żółw olbrzymi na CurieuseŻółw olbrzymi na Curieuse

Z całego serca polecamy to doświadczenie, ponieważ z pewnością pozostanie jednym z naszych najpiękniejszych wspomnień.

Mahé

Po pobycie na La Digue spędziliśmy 4 noce na Mahé, w okolicy Beau Vallon, w obiekcie Choice Villa. Mieszkaliśmy we wspaniałym pokoju z widokiem na morze, położonym zaledwie kilka minut spacerem od plaży. Na Mahé wynajęliśmy samochód, ponieważ wyspa jest zdecydowanie większa od La Digue i warto zobaczyć ją w całości.

Odwiedziliśmy stolicę Victorię. Po zakupie kilku pamiątek na typowych straganach znajdujących się w pobliżu repliki Big Bena wybraliśmy się na targ. To wyjątkowe miejsce pełne barw, zapachów i dźwięków, którego naszym zdaniem nie można pominąć.

Oprócz plaży Beau Vallon, najdłuższej na wyspie i otoczonej dużymi resortami, odwiedziliśmy Baie Lazare na południowym zachodzie wyspy oraz słynną Anse Soleil. Tej ostatniej nie można przegapić ze względu na barwę morza, bujną roślinność i mnóstwo ryb zamieszkujących przybrzeżne wody.

Anse Soleil, MahéAnse Soleil, Mahé Zachód słońca w Baie Lazare na MahéZachód słońca w Baie Lazare na Mahé

Na Mahé odwiedziliśmy również kilka restauracji, które chcielibyśmy polecić. Szczególnie warto wspomnieć o La Perle Noire, prowadzonej przez włoskiego szefa kuchni, który umiejętnie połączył lokalne smaki z kunsztem włoskiej kuchni. Polecamy dania rybne i wino domowe — dobry stosunek jakości do ceny z pewnością Państwa nie rozczaruje. Warto również odwiedzić restaurację Trader Vic’s, mieszczącą się w H Resort, gdzie spróbowaliśmy lokalnej kuchni z wpływami kubańskimi i południowoamerykańskimi. To idealne miejsce na pełen rozrywki wieczór przy kubańskiej muzyce na żywo. Na piękne zakończenie wieczoru polecamy zamówić charakterystyczny koktajl restauracji, podawany w szklance w kształcie konika morskiego.

Z tych wakacji przywieźliśmy ze sobą przede wszystkim wspomnienie barw morza, nieba i otaczającej przyrody, serdeczności mieszkańców oraz niezapomnianych przeżyć, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Spełniliśmy marzenie o zobaczeniu Seszeli, a jakie jest teraz nasze nowe marzenie? Oczywiście jak najszybciej tam powrócić!!!

Stefano i Caterina

Anse Cocos, La DigueAnse Cocos, La Digue
image
Marzą Państwo o podróży na Seszele?

Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!

od 1 800 €/osobę
(14 dni, 3 wyspy, w tym przelot)

Proszę skonfigurować podróż po wyspach