Pomiń główną nawigację

Raj – podróż po wyspach La Digue, Praslin i Mahé

Po bardzo, bardzo długim oczekiwaniu (rezerwacji dokonaliśmy w lutym 2017 roku przez SeyVillas) 4.11.2017 wreszcie wyruszyliśmy z Düsseldorfu przez Dubaj na Mahé liniami Emirates (świetna obsługa, możemy gorąco polecić Emirates!!!!). Byłem już na Seszelach w 1996 roku i oczywiście z ogromną ciekawością czekałem na to, co się zmieniło.

Praslin

Po wylądowaniu na Mahé udaliśmy się najpierw przez Praslin na La Digue. Pogoda była znakomita, a zarezerwowane przez SeyVillas transfery obsługiwane przez Creole przebiegły bez zarzutu. Niezwykle punktualnie i uprzejmie… WIELKIE BRAWA!!!! Wiele miejsc nadal wyglądało znajomo, infrastruktura ZNACZNIE się poprawiła i ogólnie byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Oceane Self Catering to wspaniałe zakwaterowanie z bardzo sympatyczną gospodynią, bezpłatnym Wi-Fi i rowerami do wynajęcia za jedyne 100 rupii (ok. 6 €). Dużo tutaj zobaczyliśmy i zrobiliśmy… Anse Source d'Argent… (za wstęp nie należy płacić w euro — kosztuje wtedy 10 € — lecz w rupiach, czyli 100 rupii), Grand Anse, wędrówka na Petite Anse i Anse Cocos, wyprawa do punktu widokowego przez Belle Vue, a także dwie wycieczki na Anse Caïman — rowerem i pieszo. Po drodze warto spróbować świeżego soku… coś wspaniałego!!!
☺

Anse Source d’Argent, La DigueAnse Source d’Argent, La DigueAnse Source d'Argent, La DigueAnse Source d'Argent, La Digue La Digue

Wczesnym rankiem zawsze padało, ale od 9:00 świeciło już piękne słońce!!! La Digue to punkt OBOWIĄZKOWY i warto zarezerwować tutaj co najmniej 4 noclegi. Następnie udaliśmy się na Praslin. Również tutaj odbiór i transport przebiegły całkowicie bezproblemowo!! Zakwaterowanie Mirella Villa przy Anse Possession jest jak ze snu. Nigdy wcześniej nie mieliśmy takiego widoku. Położenie również jest bardzo dogodne, a przystanek autobusowy znajduje się tuż przed obiektem. Nawiasem mówiąc, wszędzie poruszaliśmy się autobusem — zarówno na Praslin, jak i na Mahé. Czasami trzeba wprawdzie poczekać, ale w ten sposób można lepiej poznać kraj i jego mieszkańców, a czasem także nawiązać rozmowę. Mieszkańcy Seszeli są sympatyczni, uprzejmi i nienachalni, dzięki czemu można czuć się swobodnie i bezpiecznie. Poza tym wszyscy bardzo dobrze mówią po angielsku.
Na Praslin również dużo zwiedzaliśmy. Trasa z Anse Lazio do Anse Georgette jest zachwycająca — niezbyt łatwa, ale zdecydowanie warta wysiłku.

Grand Anse, La DigueGrand Anse, La Digue W Vallée de Mai byłem już w 1996 roku, dlatego ze względu na wysoką cenę wstępu (350 rupii – ok. 20 €) wybraliśmy Fond Ferdinand na południu. Ta wycieczka także jest fantastyczna, kosztuje zaledwie 120 rupii i zapewnia wiele różnorodnych wrażeń. Zdecydowanie warto również wybrać się na snorkeling przy St. Pierre oraz na wycieczkę na wyspę żółwi Cuisine Island, połączoną z wędrówką przez bagna namorzynowe.

Fond FerdinandFond FerdinandŻółw na La DigueŻółw na La Digue Fond Ferdinand, PraslinFond Ferdinand, Praslin Mahé

Następnie udaliśmy się na Mahé, do pensjonatu Beach przy Berjaya Beau Vallon Bay.
Wspaniała lokalizacja, niezwykle sympatyczna gospodyni i pyszne śniadanie — miejsce zdecydowanie godne polecenia. Największe wrażenie zrobił na nas Copolia Lodge Trail . Trasa jest wprawdzie wymagająca, ale widok po prostu zapiera dech w piersiach. Victoria to urocza, niewielka stolica ze wspaniałym targiem — warto przeznaczyć na nią co najmniej jeden dzień. Nie powinno też zabraknąć wędrówki szlakiem Anse Major Trail .
Możemy tylko polecić każdemu choć jedną wizytę na Seszelach. Krajobrazy są przepiękne, zawsze jest ciepło, a od czasu do czasu pojawia się przelotny deszcz, po którym jednak szybko można wyschnąć. W bagażu nie powinno więc zabraknąć parasola ani środka przeciw komarom ☺
Rezerwacja przez SeyVillas była po prostu znakomitym rozwiązaniem — można znaleźć coś na każdą kieszeń. Rzadko widziałem tak świetną stronę internetową. Wszystkie transfery przebiegły doskonale, a nigdy wcześniej nie spędziliśmy równie pięknego i urozmaiconego urlopu. Zapłaciliśmy 1 700 € za osobę, a posiłki przygotowywaliśmy samodzielnie. Ceny są ogólnie o ok. 20–30% wyższe niż w Niemczech, ale możliwości wyżywienia są bardzo dobre. Można również żyć niedrogo, kupując świeże owoce i inne produkty. Jesteśmy wegetarianami i nie mieliśmy z tym żadnego problemu!
Najlepiej zabrać ze sobą euro w małych nominałach i na miejscu wymieniać tylko tyle, ile akurat potrzeba.
Nie należy płacić w euro i przyjmować reszty w rupiach!!! W ten sposób traci się zdecydowanie więcej. Kurs przy wypłacie z bankomatu nie jest lepszy niż przy wymianie gotówki.
RupieRupie
image
Marzą Państwo o podróży na Seszele?

Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!

od 1 800 €/osobę
(14 dni, 3 wyspy, w tym przelot)

Proszę skonfigurować podróż po wyspach