Wspaniała podróż przed narodzinami dziecka
W przeciwieństwie do wielu innych tropikalnych kierunków Seszele są wolne od wirusa Zika.Początkowo planowaliśmy wyjazd na Kubę, ale gdy okazało się, że spodziewamy się dziecka, posłuchaliśmy rady lekarza i zmieniliśmy plany ze względu na zagrożenie, jakie wirus Zika stanowi dla nienarodzonych dzieci. I bardzo się z tego cieszymy! Seszele okazały się fantastycznym miejscem do odkrywania dziewiczego tropikalnego raju, z pobytem we wspaniałych obiektach położonych tuż przy
zapierających dech w piersiach plażach. Chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej, a zwiedzanie połączyć z wypoczynkiem, dlatego wyruszyliśmy w 12-dniową podróż po wyspach, obejmującą Cerf Island, Mahé, Bird Island, Praslin oraz jednodniową wycieczkę na La Digue.

Jest tu kilka popularnych miejsc, ale większość plaż okazuje się zaskakująco spokojna, bez tłumów, a woda jest przejrzysta i ciepła.
Wśród wspaniałych publicznych plaż, które odwiedziliśmy, znalazły się Beau Vallon i Anse Intendance na Mahé, Anse Volbert (Cote d'Or) i Anse Lazio na Praslin oraz Anse Severe i Anse Source D'Argent na La Digue.
Prywatne plaże, takie jak te na Cerf i Bird Island, zapewniają jeszcze więcej ciszy i błogiego spokoju. JEDZENIE Planując budżet na pobyt na Seszelach, warto pamiętać, że najlepsze jedzenie jest dość drogie — wieczór w jednej z dobrych restauracji wraz z napojami kosztuje około 40 € za osobę. Podobno wynika to z faktu, że około 90% spożywanych tu produktów pochodzi z importu.
Byliśmy przekonani, że poza turystycznymi szlakami znajdziemy jedzenie uliczne za ułamek tej ceny, ale nie było to łatwe — tanie lokale serwują zazwyczaj fast foody, takie jak burgery i frytki. Najwięcej przystępnych cenowo propozycji oferowała La Digue, gdzie działa sporo kawiarni z jedzeniem na wynos. Trzymaliśmy się najlepiej ocenianych restauracji na TripAdvisorze i była to świetna strategia, ponieważ wiele z nich jest warte swojej ceny. Szczególnie dobrze wspominamy La Perle Noir Restaurant, półmisek lunchowy w Au Jardin d'Epices na Mahé oraz restaurację Les Lauriers na Praslin, gdzie podawany jest pyszny kreolski bufet. POGODA Jak przystało na tropikalny raj, temperatury są wysokie, ale nie męczące, a powietrze wydaje się mniej wilgotne niż w Azji Południowo-Wschodniej.
Odwiedziliśmy Seszele w lutym, pod koniec pory deszczowej. Oznaczało to krótki deszcz co 1–2 dni, a czasem także trochę chmur, które przynosiły ulgę od gorącego słońca. TRANSPORT Spośród miast Europy Zachodniej jedynie Paryż i Frankfurt mają bezpośrednie połączenia lotnicze z Seszelami, ale dostępnych jest wiele możliwości dotarcia tam z przesiadką.
Lecąc z Londynu, podróżowaliśmy liniami Etihad Airways przez Abu Zabi. Konieczność zmiany samolotu sprawiła, że nocą trudno było się wyspać, ale ponieważ Etihad ma udziały w Air Seychelles, mogliśmy kupić bilet współdzielony na kilka tras, obejmujący loty na Praslin i z powrotem, praktycznie bez dodatkowych kosztów. Na Mahé i Praslin wynajęliśmy samochody, które okazały się niezbędne podczas zwiedzania. Lokalne autobusy bywają zawodne, a taksówki kosztują fortunę, więc wynajem auta może nawet pozwolić Państwu zaoszczędzić. Górskie drogi są malownicze, ale brakuje przy nich barier ochronnych, dlatego trzeba się dobrze skoncentrować, aby nie zjechać z krawędzi! Ruch jest na ogół niewielki, a pozostali kierowcy jeżdżą spokojnie. Na lotnisku kupiliśmy seszelską kartę SIM, dzięki czemu mogliśmy korzystać z Map Google do nawigacji i bez trudu odnajdywać wszystkie atrakcje. ATRAKCJE Głównym zajęciem na Seszelach jest plażowanie, a także nurkowanie i snorkeling. Można tu jednak zobaczyć i robić znacznie więcej, zwłaszcza na Mahé.
Warto zajrzeć na chwilę na targ w Victorii oraz do fabryki herbaty, gdzie — w zależności od dnia — można zobaczyć proces produkcji lub pakowania.
W pobliżu znajduje się Au Jardin d'Epices — ukryta perełka ze wspaniałymi widokami i uroczą restauracją. Na Mahé mieści się Park Narodowy Morne Seychellois, natomiast na Praslin można odwiedzić objętą ochroną UNESCO Vallée de Mai. Oba miejsca oferują różnorodne, piękne szlaki przyrodnicze — od łatwych po wymagające.
Zachwycił nas malowniczy wodospad za kościołem w Port Glaud, gdzie można popływać w urzekającej scenerii tropikalnej dżungli.








