Pomiń główną nawigację

Wymarzone wakacje na Seszelach

Od 35 lat marzyłam o tym, by choć raz spędzić wakacje na Seszelach. Niestety ta podróż już dobiegła końca, ale nigdy w życiu jej nie zapomnę. Podróż w obie strony była nieco męcząca, z przesiadką w Dosze – łącznie trwała około 24 godzin. Lotnisko w Dosze naprawdę warto zobaczyć, ale następnym razem wolałabym zarezerwować lot bezpośredni.

Po przylocie na Mahé zostaliśmy powitani przez przedstawicieli Creole Travel. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie i bez żadnych problemów. Szybko dotarliśmy też do przystani promowej – podczas rejsu mocno kołysało, ale wiedzieliśmy o tym już wcześniej.

La Digue

Po przybyciu na La Digue zostaliśmy bardzo serdecznie powitani w naszym obiekcie Chalet Bamboo Vert chłodnym ręcznikiem i pysznym sokiem z hibiskusa. Wystrój domków jest utrzymany w lokalnym stylu i funkcjonalny. Są one pięknie położone w tropikalnym ogrodzie pełnym kwiatów. Mieliśmy wyżywienie HB, a posiłki były znakomite! Obiekt nie leży wprawdzie bezpośrednio nad morzem, ale już pierwszego dnia wypożyczyliśmy rowery i ruszyliśmy w drogę, codziennie odwiedzając inną plażę. W czasie naszego pobytu turystów było bardzo niewielu, dlatego nigdzie nie panował tłok. Na plażach spotykaliśmy zaledwie kilka osób – uwielbiam to! Mieszkańcy są niezwykle mili i sprawiają wrażenie zadowolonych z życia – myślę, że wiedzą, iż mieszkają w raju! Największą atrakcją była oczywiście Anse Source d'Argent – prawdziwe marzenie – ale również Grand Anse i Anse Patates bardzo nam się podobały. Zresztą cała wyspa jest zachwycająca i wcale nie chce się jej opuszczać. Klimat daje jednak w kość – z temperaturą 33°C i wilgotnością powietrza na poziomie 89% trzeba sobie jakoś poradzić. Mimo to zwiedziliśmy całą wyspę. Rower sprawdza się tutaj doskonale. Niestety nie wszystkie plaże są łatwo dostępne i do niektórych trzeba dotrzeć z przewodnikiem, wspinając się po skałach, ale mimo wilgotnego upału zdecydowanie warto.

Chalets Bamboo Vert na La DigueChalets Bamboo Vert na La Digue
Anse Source d’ArgentAnse Source d’Argent
Grand Anse na La DigueGrand Anse na La Digue
Anse Patates, La DigueAnse Patates, La Digue

Praslin

Po tygodniu przenieśliśmy się na Praslin. Transfery i rejs promem przebiegły bez zarzutu. Obiekt Cote D'Or Chalets przy Anse Volbert (Cote d'Or) był bardzo przyjemny, choć śniadanie nie do końca nam odpowiadało. Zakwaterowanie znajduje się zaledwie kilka metrów od malowniczej plaży. Na Praslin wynajęliśmy samochód i zwiedzaliśmy wyspę, docierając między innymi do Anse Lazio . Odwiedziliśmy również Muzeum Praslin oraz rezerwat przyrody Fond Ferdinand ze słynnymi palmami coco de mer i wspaniałym widokiem. Wszystkie te miejsca są zdecydowanie godne polecenia.

Cote d'Or Chalets, PraslinCote d'Or Chalets, Praslin
Anse Volbert, PraslinAnse Volbert, Praslin
Muzeum na PraslinMuzeum na Praslin
Anse Lazio, PraslinAnse Lazio, Praslin

W dniu wyjazdu mieliśmy zostać odebrani już o 7:00 rano, chociaż samolot odlatywał dopiero o 19:30. Po krótkiej wymianie e-maili z Eną Tomic, która była naszą osobą kontaktową podczas rezerwacji za pośrednictwem SeyVillas, udało nam się rozwiązać ten problem – jeszcze raz bardzo dziękujemy!!!

Zachód słońcaZachód słońca
Fond FerdinandFond Ferdinand

O jednej rzeczy koniecznie trzeba jeszcze wspomnieć: nigdzie indziej nie widziałam tak spektakularnych zachodów słońca!

Gdybym jeszcze kiedyś wróciła na Seszele, być może zatrzymałabym się dodatkowo na Mahé. Niestety poznaliśmy tam jedynie lotnisko. To znaczy, że koniecznie muszę wybrać się tam ponownie!!!

image
Marzą Państwo o podróży na Seszele?

Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!

od 1 800 €/osobę
(14 dni, 3 wyspy, w tym przelot)

Proszę skonfigurować podróż po wyspach