Naszą podróż po Seszelach rozpoczęliśmy na Praslin. Po przylocie na lotnisko na Mahé przesiedliśmy się do małego samolotu linii Air Seychelles, którym polecieliśmy bezpośrednio na Praslin. Air Seychelles
Po dotarciu do naszego zakwaterowania – Le Vasseur La Buse Eco Resort – znaleźliśmy się w prawdziwym raju. Piękne bungalowy tuż nad morzem, położone w rozległym ogrodzie, oraz wspaniała strefa basenowa. Le Vasseur La Buse Eco Resort
Warto jednak wynająć tutaj samochód, ponieważ obiekt jest położony dość na uboczu. Na plaży i w wodzie widać trochę trawy morskiej. Na Praslin można znaleźć ładniejsze plaże. Naszą zdecydowaną faworytką była Anse Georgette na północy wyspy. Wynajętym samochodem pojechaliśmy na pole golfowe należące do Lemuria Resort. Chęć odwiedzenia plaży należy wcześniej zgłosić, ponieważ hotel ogranicza liczbę osób, które mogą na nią wejść. Droga od wejścia do hotelu na plażę zajmuje około 30 minut, ale naprawdę warto! Biały piasek, krystalicznie czysta, turkusowa woda, a wokół granitowe skały i palmy. Delektując się tropikalnymi owocami, które można kupić na plaży, łatwo zapomnieć tutaj o upływie czasu! Anse Georgette, Praslin
Kolejną atrakcją na Praslin była bezpłatna wycieczka z przewodnikiem po parku narodowym Fond Ferdinand. Dowiedzieliśmy się tam wielu ciekawych rzeczy o coco de mer, a także o miejscowych przyprawach i roślinach leczniczych. Znajduje się tam również ładny wybieg dla żółwi olbrzymich oraz szlak prowadzący do wspaniałego punktu widokowego, z którego rozciąga się zapierająca dech panorama okolicznych wysp. Fond Ferdinand
Do obu parków narodowych, Fond Ferdinand i Vallée de Mai, można kupić bilet łączony i w ten sposób zaoszczędzić trochę pieniędzy – warto zobaczyć oba.
Następnie popłynęliśmy promem na kolejną wyspę, La Digue. Zatrzymaliśmy się w La Digue Island Lodge, w pięknym bungalowie położonym w jeszcze piękniejszym ogrodzie – wszędzie wokół były kwiaty, palmy, ptaki i kokosy.La Digue Island Lodge
Na miejscu można od razu wypożyczyć rower, co na La Digue jest bardzo dobrym pomysłem, ponieważ pozwala zwiedzić całą wyspę i odkryć jej plaże. Jadąc rowerem na północ i mijając Bikini Bottom ze świetnym barem na plaży, dociera się do niewielkiej zatoki. Już ze wzgórza zachwyca ona białym piaskiem i turkusową wodą – Anse Patates.Anse Patates, La Digue
Rano byliśmy tu niemal sami, natomiast w porze południowej robiło się nieco tłoczniej. Anse Source d'Argent również jest bardzo piękna, ale niestety dość zatłoczona. To idealne miejsce dla osób, które chciałyby obserwować ślubne sesje zdjęciowe. Po południu tłum nieco się przerzedza i można spokojniej podziwiać urok plaży.
Tuż przy naszym obiekcie znajduje się centrum nurkowe Azzura Dive Center, jedno z dwóch na La Digue, które zdecydowanie możemy polecić. Na Praslin nurkowaliśmy z Whitetip Divers, ale było tam nieco tłoczno. Zasadniczo warto pytać o nurkowania i rezerwować je z wyprzedzeniem, ponieważ godziny, dostępność i inne kwestie organizacyjne nie zawsze są do końca jasno ustalone.
Pod wodą Seszele są co najmniej tak samo piękne jak na powierzchni, jeśli nie jeszcze odrobinę piękniejsze. Zobaczyliśmy niemal wszystko, o czym może marzyć miłośnik nurkowania – rekiny, żółwie, ośmiornice i płaszczki. Nie musieliśmy długo na nie czekać, a każde z tych zwierząt pokazało się nam w całej okazałości. Największym przeżyciem było spotkanie z rekinem wielorybim, który nagle wynurzył się tuż obok naszej łodzi i przez pewien czas nam towarzyszył.Rekin wielorybi
Było to niezapomniane doświadczenie, które sprawiło, że nasza podróż na Seszele stała się naprawdę wyjątkowa.
Dziękujemy, drogi zespole SeyVillas, za tak sprawne i bezproblemowe zorganizowanie naszej podróży, dzięki której mogliśmy przeżyć na Seszelach te niezapomniane chwile i zebrać tyle wspaniałych wrażeń!
To było spełnienie marzeń – zarówno nad wodą, jak i pod jej powierzchnią!
0
Marzą Państwo o podróży na Seszele?
Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!