Długo zastanawiałyśmy się nad tą podróżą, ponieważ jako 22-letnia kobieta podróżująca z 58-letnią ciocią nie należę do typowych gości odwiedzających Seszele. Jednak pośród wszystkich par i osób spędzających tu miesiąc miodowy ani przez chwilę nie żałowałyśmy, że zdecydowałyśmy się na ten wyjazd.
Dzięki SeyVillas cała podróż przebiegła bezstresowo i nie musiałyśmy się o nic martwić. Od pierwszego kontaktu wszystko odbywało się sprawnie. Każdy transfer, zameldowanie i wymeldowanie, wszystkie atrakcje oraz pozostałe zarezerwowane przez nas usługi były doskonale zorganizowane. Gdy miałyśmy pytania przed podróżą, w jej trakcie lub po powrocie, zawsze mogłyśmy szybko skontaktować się z odpowiednią osobą i od razu otrzymywałyśmy odpowiedź.
Po przylocie przedstawiciel lokalnej agencji zawiózł nas bezpośrednio do pierwszego hotelu, którym był Savoy Resort & Spa.
To przepiękny kompleks hotelowy z niezwykle życzliwą obsługą, w którym można poczuć się naprawdę komfortowo. Na śniadanie serwowano wspaniały bufet, a na pozostałe posiłki mogłyśmy pieszo wybrać się na promenadę i spróbować najróżniejszych specjałów. Kosztowałyśmy dań kuchni indyjskiej, włoskiej i kreolskiej. Po południu kupowałyśmy świeży kokos w barze na plaży, a wieczorem podziwiałyśmy tam zachwycający zachód słońca. Savoy, Mahé
Zarezerwowałyśmy prywatny transfer, którego kierowca przez cały dzień oprowadzał nas po wyspie. Był bardzo uprzejmy i z dumą pokazywał nam swoją wyspę, a przy okazji przybliżył nam kulturę oraz historię powstania Seszeli. Kupiłyśmy między innymi perfumy wytwarzane ze szczególnego orzecha palmy coco de mer. Pozostałe pierwsze dni na Mahé przeznaczyłyśmy na odpoczynek w resorcie. Na malowniczej plaży przed hotelem mogłyśmy w pełni się odprężyć.
Po czterech nocach i spokojnym śniadaniu odebrano nas bezpośrednio z hotelu i zawieziono do portu promowego. Ponownie nie musiałyśmy się o nic martwić, ponieważ bilety były już przygotowane. Po około godzinie dotarłyśmy promem na La Digue. Także tam odebrano nas od razu po zejściu z promu i zawieziono do hotelu. W Chateau Saint Cloud powitano nas niezwykle serdecznie niewielkim drinkiem powitalnym, a następnie przekazano najważniejsze informacje o wyspie i hotelu.
Na czas pobytu na La Digue wypożyczyłyśmy rowery, co jest typowym sposobem poruszania się po tej wyspie. Przez kolejne trzy dni zwiedzałyśmy na nich całą okolicę. Trasy nie były długie ani męczące, ponieważ wyspa jest stosunkowo niewielka. Hotel był dość prosty, a śniadanie skromne, ale w zupełności nam to wystarczało.Anse Fourmis, La Digue
W ciągu trzech spędzonych tam dni udało nam się wprawdzie zobaczyć wszystko, ale chętnie zostałabym dłużej. La Digue urzekła mnie najbardziej. Trudno opisać panującą tam atmosferę i podejście do życia. Mieszkańcy przyjęli nas bardzo serdecznie, a plaże były jak ze snu.
Plaża uznawana za najpiękniejszą na świecie, którą odkrywałam z pokładu przezroczystego kajaka, rzeczywiście była wspaniała, ale mnie osobiście najbardziej spodobały się Grand Anse, Petite Anse oraz Anse Cocos. Przy Anse Cocos znajduje się nawet naturalny basen, który był jedną z największych atrakcji. Anse Source d'Argent, La DigueJednak na La Digue najbardziej ceniłam serdeczność mieszkańców i beztroską atmosferę.
Na La Digue wybrałyśmy się również na kolację o zachodzie słońca w Belle Vue. Widok był bezcenny, a jedzenie bardzo smaczne i tradycyjne. Naturalny basenRejs katamaranem
Po trzech nocach ponownie nas odebrano i zawieziono do portu promowego. Po 15-minutowej przeprawie dotarłyśmy na ostatnią wyspę naszej podróży, Praslin. Hotel Cote D'Or Lodge również był przepiękny i okazał się idealnym miejscem na zakończenie urlopu. Niczego nam tam nie brakowało.
Dzięki położeniu tuż przy plaży oraz widokowi z pokoju mogłyśmy boso dojść prosto do morza. Śniadania były bardzo urozmaicone, personel niezwykle uprzejmy, a wieczorny bufet wyśmienity. Dyrektor osobiście witał każdego gościa, dzięki czemu panowała tam bardzo rodzinna atmosfera.
Jedyną przykrą rzeczą podczas tego urlopu było to, że tak szybko dobiegł końca. Z perspektywy czasu zarezerwowałabym dłuższy pobyt na La Digue, a poza tym wszystko zrobiłabym dokładnie tak samo. Z pewnością już wkrótce ponownie wybierzemy się na Seszele.
2
Marzą Państwo o podróży na Seszele?
Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!