Żeglarska przygoda i idealne plaże: nasza 18-dniowa podróż po Seszelach
Wyspiarski raj Seszeli
Początek na Mahé
Nasza podróż po Seszelach rozpoczęła się na głównej wyspie Mahé, gdzie spędziliśmy cztery noce w Blue Lagoon. Nasz apartament typu penthouse z prywatnym jacuzzi był idealnym miejscem, aby spokojnie odpocząć po przyjeździe i przyzwyczaić się do wyspiarskiego życia.

Tuż przed naszym zakwaterowaniem znajdowała się plaża Anse à la Mouche. Mogliśmy tam obserwować piękny spektakl przypływów i odpływów. Choć plaża ta nie jest najlepszym miejscem do pływania, często wybieraliśmy się na długie spacery wzdłuż brzegu.
Odkrywanie wyspy
Wraz z naszym przewodnikiem Collinem zwiedziliśmy Victorię, najmniejszą stolicę świata. Zobaczyliśmy miniaturowego Big Bena, przespacerowaliśmy się po barwnym targu i odwiedziliśmy charakterystyczną świątynię. Kolejnymi atrakcjami były perfumeria Coco de Mer oraz destylarnia rumu Takamaka. Oba te miejsca zdecydowanie warto naszym zdaniem odwiedzić podczas pobytu na wyspie. Po południu odkrywaliśmy południe Mahé w rezerwacie przyrody Cap Lazare. Czekały tam na nas wyśmienity obiad, zachwycające widoki i olbrzymie żółwie lądowe – doskonałe zwieńczenie naszych dni na Mahé

Przygoda na katamaranie
Po pięciu dniach nadszedł czas na całkowitą zmianę scenerii. Rozpoczął się kolejny rozdział naszej podróży poślubnej: siedmiodniowy rejs katamaranem. Choć kabiny na pokładzie okazały się niestety bardzo niewygodne – był to niewielki minus, z którym czasem trzeba się pogodzić podczas takiej wyprawy – same wrażenia w pełni nam to wynagrodziły

Snorkelowaliśmy w jednych z najlepszych miejsc na Seszelach, pośród mieniących się ławic ryb i raf koralowych. Szczególnie zachwycił nas podwodny świat wokół Coco Island i Félicité. Podczas snorkelingu spotkaliśmy tam kilka żółwi morskich, a nawet niewielkie rekiny, natomiast w oddali mogliśmy obserwować delfiny
Finał na La Digue
Po intensywnych przeżyciach podczas rejsu naprawdę cieszyliśmy się jednak na spokój i piękno wyspy, która zrobiła na nas największe wrażenie na całych Seszelach: La Digue. Tutejsze dni upływały nam na relaksujących wycieczkach rowerowych i wędrówkach kamienistymi szlakami, a towarzyszyło nam niezwykłe poczucie, że dotarliśmy do najpiękniejszego miejsca na świecie. Hotel Le Nautique tylko utwierdził nas w tym przekonaniu. Jedzenie zasługiwało na gwiazdkę, personel był znakomity, a atmosfera niezwykle kameralna i rodzinna.
- Anse Source d'Argent – Bez wątpienia jedna z najbardziej fotogenicznych plaż na świecie.
-
Anse Cocos – Nasze ulubione miejsce
Ze względu na prądy należy zachować ostrożność, ale naturalny „basen” zapewnia wspaniałą ochłodę.
Anse Cocos, La Digue
Anse Source d’Argent, La Digue
Podsumowanie naszej podróży
Z perspektywy czasu skrócilibyśmy rejs do 5 dni, a dodatkowy czas spędzilibyśmy na La Digue. Seszele całkowicie urzekły nas swoją niezwykłą różnorodnością: tętniącą życiem Mahé, pełną wrażeń przygodą na katamaranie oraz rajskim wypoczynkiem na La Digue. Te dni były dla nas naprawdę wyjątkowe i na zawsze pozostaną w naszej pamięci jako jedna z najpiękniejszych podróży!

