Od dawna chcieliśmy spędzić urlop na Seszelach. Ponieważ jesteśmy raczej aktywni i także podczas wakacji szukamy urozmaicenia, typowy pobyt ograniczający się do plażowania nie wchodził w grę. Możliwość podróżowania między wyspami i różnorodne warianty ich łączenia pozwoliły nam z jednej strony zaplanować ciekawą trasę, a z drugiej regularnie odpoczywać na pięknych plażach.
PRASLIN
Po wylądowaniu na Mahé popłynęliśmy promem do naszego pierwszego celu – na wyspę Praslin. Spędziliśmy tam pierwsze 4 dni urlopu, zatrzymując się w pokoju w Beach Villa Guesthouse. Obiekt jest idealnie położony – można pieszo wybrać się na zakupy lub do restauracji, a nocą panuje tu cisza. Pensjonat znajduje się bezpośrednio przy Grand Anse. Niestety podczas naszego pobytu kąpiel nie była wskazana ze względu na naniesione przez morze wodorosty. Nie stanowiło to jednak dla nas problemu, ponieważ zostaliśmy o tym wcześniej poinformowani, a dzięki wynajętemu samochodowi mogliśmy bez trudu docierać na inne plaże. Pojechaliśmy między innymi na Anse Lazio i Anse la Blague.
Anse Lazio
Kolejną atrakcją była wizyta w Vallée de Mai.
Vallée de Mai
Vallée de Mai
Z Praslin wybraliśmy się również łodzią na wyspę Curieuse. Olbrzymie żółwie zrobiły na nas ogromne wrażenie i były bardzo ufne. Ta wycieczka okazała się najlepszym przeżyciem całego urlopu – naprawdę gorąco ją polecamy.
LA DIGUE
Na La Digue skupiliśmy się przede wszystkim na odpoczynku na pięknych plażach i długich przejażdżkach rowerowych. Mieliśmy 4 dni, aby zwiedzić rowerem całą wyspę. Do najpiękniejszych naszym zdaniem plaż należą Grand Anse, Anse Patates i Anse Source d'Argent. Podczas snorkelingu miejscami mogliśmy podziwiać mnóstwo barwnych ryb. Nasze zakwaterowanie Tannette's Villa znajdowało się pośród bujnej zieleni, a jednocześnie niedaleko miejscowości La Passe.
Z punktu widokowego La Misere View Point roztacza się wspaniały widok na Victorię. Odwiedziliśmy również plantację herbaty oraz Le Jardin Du Roi Spice Garden, gdzie zobaczyliśmy egzotyczne rośliny i owoce. Spośród plaż szczególnie zachwyciły nas Grand Anse
i Anse Intendance z wysokimi falami. Ze względu na niebezpieczne prądy wsteczne podczas kąpieli na tych plażach trzeba zachować ostrożność i nie wypływać zbyt daleko. Jeśli przestrzega się tej zasady, kąpiel sprawia jednak mnóstwo radości!
Mieszkańcy okazali się bardzo życzliwi, spokojni i rozmiłowani w muzyce. Na każdym kroku słyszeliśmy typowe rytmy reggae. Ponieważ podczas naszego pobytu na Mahé odbywał się akurat Festival Kreol, mieliśmy także okazję przekonać się, jak chętnie miejscowi świętują. Jeśli chodzi o jedzenie, najczęściej korzystaliśmy z lokalnych punktów typu take-away, gdzie posiłki zawsze były bardzo smaczne i stosunkowo niedrogie.
Mimo że w ciągu dwóch tygodni zwiedziliśmy trzy wyspy, ani przez chwilę nie czuliśmy pośpiechu. Przyczyniła się do tego również organizacja ze strony SeyVillas. Wszystkie transfery drogą lądową i morską odbyły się niezawodnie i punktualnie. Nie musieliśmy się o nic martwić – wystarczyło być gotowym do odbioru o ustalonej porze.
Bardzo miło wspominamy nasz pobyt i z czystym sumieniem możemy każdemu polecić wakacje na Seszelach.
9
Marzą Państwo o podróży na Seszele?
Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!