Pomiń główną nawigację

Podróż po wyspach i miesiąc miodowy na Seszelach

Z Frankfurtu, z krótką przesiadką w Dubaju, polecieliśmy liniami Emirates na Seszele. Naszą podróż poślubną rozpoczęliśmy na wyspie La Digue.

Tutaj na 5 dni zarezerwowaliśmy apartament „Kaz Takamaka” na parterze w obiekcie Domaine Les Rochers. Krótko mówiąc: to było jak spełnienie marzeń! Powitali nas niezwykle sympatyczni gospodarze, a podczas wakacji rzadko zdarzało mi się mieszkać w apartamencie tak wysokiej klasy, nowoczesnym i czystym jak ten. Ogród jest zadbany i naprawdę można tu poczuć jedność z naturą.

Mieszkańcy domu na La DigueMieszkańcy domu na La Digue Urocze małe kotki, kury czy kolorowe ptaki – tutejsze zwierzęta są bardzo ufne i umilają pobyt oraz poranne śniadania na werandzie. Tuż za rogiem znajduje się niewielki supermarket, a do restauracji również można z łatwością dojść pieszo. Każdemu, kto pragnie w pełni się odprężyć, możemy z całego serca polecić to zakwaterowanie.

Ponieważ na La Digue głównym środkiem transportu jest rower, od razu poczuliśmy się na tej wyspie swobodnie. Powietrze jest wyraźnie czystsze niż to, do którego przywykliśmy w innych krajach i miastach, a dzięki takiemu sposobowi przemieszczania się znacznie łatwiej dostać się z punktu A do punktu B. Dlatego każde z nas wypożyczyło rower na cały pobyt. W kolejnych dniach objechaliśmy praktycznie całą wyspę.

Petite Anse, La DiguePetite Anse, La Digue
Grand Anse, La DigueGrand Anse, La Digue
Pewnego dnia za cel naszej wycieczki obraliśmy plażę Petite Anse na południowym wschodzie. Najpierw rowerem dociera się do Grand Anse , która jest zdecydowanie najpiękniejszą długą plażą, jaką dotąd widziałem w życiu.

Las tropikalny w pobliżu Grand AnseLas tropikalny w pobliżu Grand Anse
Las tropikalny w pobliżu Grand AnseLas tropikalny w pobliżu Grand Anse
Pełni zapału ruszyliśmy niczym Robinson Crusoe przez tropikalny las na poszukiwanie ukrytej plaży Petite Anse. Po 20–40 minutach przerwaliśmy jednak poszukiwania i wróciliśmy do punktu wyjścia, ponieważ byliśmy niemal pewni, że obraliśmy niewłaściwy szlak ☺.

Niedaleko początku trasy spotkaliśmy kilka innych poszukujących osób, które powiedziały nam, że najwyraźniej nie tylko my najpierw wybraliśmy się do tropikalnego lasu, aby dopiero później wejść na ukrytą, znacznie krótszą ścieżkę. Dzięki ich pomocy w końcu odnaleźliśmy długo wyczekiwaną plażę Petite Anse. Wycieczki okrężną drogą przez las wcale jednak nie odebraliśmy negatywnie. Jako miłośnicy przyrody z przyjemnością odbyliśmy tę krótką wyprawę do tropikalnego lasu.

La Digue całkowicie nas zachwyciła. Plaże, podwodny świat, las i smaczne jedzenie zdecydowanie są warte podróży. Gdy odprawialiśmy się na prom na Praslin, oboje byliśmy zgodni, że z pewnością jeszcze kiedyś odwiedzimy ten wspaniały zakątek świata.

Na Praslin poświęciliśmy jeszcze więcej czasu na odkrywanie podwodnego świata. Zarezerwowaliśmy tutaj łącznie 2 wyprawy ze snorkelingiem: jedną na Coco Island + Félicité, a drugą na Curieuse (Curieuse Marine National Park) i St. Pierre. Każdy, kto lubi snorkeling, powinien wziąć udział w takich wycieczkach. Różnorodność i liczba ryb były naprawdę fascynujące. Niestety nie zobaczyliśmy w wodzie żadnego żółwia, za to na Curieuse mogliśmy spotkać, pogłaskać i podziwiać wiele żółwi olbrzymich.

Następnie ruszamy na Mahé. Już teraz możemy jednak powiedzieć, że Seszele są spełnieniem marzeń. Niewielkie zatoczki i długie plaże z krystalicznie czystą, turkusową wodą, fascynujący podwodny świat, ufne zwierzęta oraz wyjątkowa atmosfera zdecydowanie przemawiają za spędzeniem tutaj urlopu.
image
Marzą Państwo o podróży na Seszele?

Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!

od 1 800 €/osobę
(14 dni, 3 wyspy, w tym przelot)

Proszę skonfigurować podróż po wyspach