Wymarzone wakacje na Seszelach
Nasze wakacje na Seszelach we wrześniu 2023 roku były naprawdę jak ze snu. Nocowaliśmy łącznie na czterech wyspach, a podczas urlopu odwiedziliśmy jeszcze wiele innych. Naszą podróż rozpoczęliśmy na Praslin, w obiekcie Villa Aya.
Po przyjeździe na miejsce czekał na nas basen oraz przestronny, przytulnie urządzony apartament ze wspaniałym widokiem na drzewa porośnięte hibiskusami i karambolą. Personel i właściciele byli niezwykle serdeczni, dzięki czemu już w pierwszych dniach urlopu mogliśmy naprawdę odpocząć. Praslin ma bardzo wiele do zaoferowania: własną fabrykę przetwarzającą kokosy, hodowlę czarnych pereł oraz bezludne plaże niczym z pocztówki. Naszymi dwoma ulubionymi miejscami były Anse Lazio oraz Anse Georgette
Następnie udaliśmy się na La Digue, do Pension Hibiscus, gdzie już na powitanie poczęstowano nas drinkiem. Po tej wyspie porusza się niemal wyłącznie rowerami, a samochody spotyka się tylko w wyjątkowych przypadkach. Zwiedzanie wyspy w tak spokojny sposób sprawiło nam mnóstwo radości. Po drodze często zatrzymywaliśmy się w różnych barach plażowych i restauracjach.

Jednym z najciekawszych miejsc była restauracja Chez Jules, z której roztacza się piękny widok na morze, a także Karim Bar, gdzie przy relaksującej muzyce można delektować się na plaży rozmaitymi lokalnymi sokami i koktajlami owocowymi. Oprócz różnorodnych plaż Seszele zachwycają również malowniczymi krajobrazami pełnymi lasów deszczowych.

Jednego dnia wybraliśmy się więc z przewodnikiem na Anse Marron. Przeciskaliśmy się między granitowymi skałami i przemierzaliśmy różne ścieżki w dżungli, co było po prostu niesamowitym przeżyciem. Na końcu czekała na nas nagroda w postaci naturalnego basenu, który doskonale nadawał się również do snorkelingu.
Ostatni z trzech tygodni urlopu rozpoczęliśmy na Mahé, w La Villa Therese Holiday Apartments. Apartament był naprawdę ogromny — miał dwie sypialnie, dużą kuchnię, przestronny salon i wiele innych udogodnień. Również tam od razu przywitano nas niezwykle serdecznie. Oprócz Anse Soleil, którą zdecydowanie warto odwiedzić, miło spędziliśmy czas także w Takamaka Rum Distillery — miejscu, którego nie można pominąć podczas pobytu na Mahé. Można tam skosztować wyśmienitych drinków i potraw, a także wziąć udział w ciekawej wycieczce po destylarni. Później uczestniczyliśmy nawet w degustacji rumu, podczas której mogliśmy spróbować różnych odmian Takamaka.
Ostatnie dni naszego urlopu spędziliśmy w Surf Tropical Villa (Takamaka Beach Villas) na Cerf. Cerf to bardzo mała wyspa, na której nie ma ani samochodów, ani rowerów. Za to niemal każdy obiekt oferuje kajaki, które goście mogą wypożyczyć bezpłatnie.
Zdecydowanie polecamy opłynięcie wyspy kajakiem, co zajmuje około 1,5 godziny. Podczas tej wyprawy zobaczyliśmy małe płaszczki, czerwone rozgwiazdy i wyskakujące z wody ryby, a wszystko to w otoczeniu krystalicznie czystej, błękitnej wody.
Na Cerf znajduje się łącznie zaledwie 11 obiektów noclegowych. To idealne miejsce, by powspominać minione tygodnie podróży i jeszcze raz spokojnie odpocząć. 
Dla nas były to wyjątkowo udane wakacje i bardzo się cieszymy, że zdecydowaliśmy się na podróż po kilku wyspach Seszeli. Każda z nich ma bowiem własny urok, a my mieliśmy wystarczająco dużo czasu, aby go odkryć. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że oprócz licznych rajskich plaż i zachwycającej przyrody największym atutem Seszeli jest serdeczność mieszkańców. Przez całą podróż ciepło witano nas nie tylko w miejscach zakwaterowania, lecz także na ulicach i plażach. Wszędzie spotykaliśmy się z życzliwością i zawsze mogliśmy liczyć na pomoc, nawet w najdrobniejszych sprawach.






