Rezerwacja, organizacja, transfery:
Od dawna planowaliśmy wakacje na Seszelach i wreszcie nadszedł czas, by zrealizować ten pomysł. Nie chcieliśmy jednak „standardowego urlopu z katalogu” – zamierzaliśmy odwiedzić wyspy Mahé, Praslin i La Digue oraz samodzielnie dobrać zakwaterowanie i linię lotniczą. Dzięki dobrym doświadczeniom z poprzednich wakacji świadomie wybraliśmy organizatora specjalizującego się w tym kierunku. Zdecydowaliśmy się więc na SeyVillas. Był to dobry wybór, ponieważ strona internetowa zawiera bardzo szczegółowe informacje zarówno o najróżniejszych obiektach noclegowych, jak i praktyczne wskazówki dotyczące podróży, a na wszystkie nasze pytania szybko i rzeczowo odpowiadano e-mailem lub telefonicznie. Wszyscy pracownicy sami odwiedzili Seszele i poszczególne wyspy, dzięki czemu kompetentnie doradzili nam w wyborze zakwaterowania, wyżywienia i transferów oraz we wszystkich przygotowaniach do podróży, uwzględniając nasze oczekiwania. W SeyVillas można także dowolnie wybrać linię lotniczą. Ponieważ miejsca, obsługa i oferta rozrywkowa europejskich przewoźników pozostawiają wiele do życzenia, świadomie zdecydowaliśmy się na Emirates. Po locie z Frankfurtu z międzylądowaniem w Dubaju wylądowaliśmy na głównej wyspie Mahé. Na miejscu powitali nas pracownicy Creole i zapewnili transfer do przystani promowej. Po godzinnej przeprawie dotarliśmy na Praslin, skąd przewieziono nas do hotelu. Wszystkie kolejne transfery w dalszej części podróży również przebiegały bez zarzutu – zawsze punktualnie i bez żadnych problemów. Pracownicy Creole byli obecni we wszystkich obiektach i zawsze kompetentnie odpowiadali na wszelkie pytania.
Praslin:
Pierwszym miejscem naszego pobytu na Seszelach był Berjaya Praslin Resort
na Praslin. Jak na ten archipelag był to dość duży, pięknie położony kompleks hotelowy, przy którym działała bardzo dobra restauracja. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdowało się kilka niewielkich supermarketów i bankomatów, do których można było dojść w kilka minut.
Pokoje Deluxe były bardzo przestronne i wyposażone we wszystko, co potrzebne, choć niektóre wymagały już remontu.
Zarezerwowaliśmy pobyt z niepełnym wyżywieniem i byliśmy z niego bardzo zadowoleni. Śniadanie obejmowało rozmaite dania na ciepło i zimno, a naleśniki oraz omlety przygotowywano na świeżo według życzenia. Ofertę uzupełniał bufet z musli, świeże owoce i soki. Kolację podawano w należącej do hotelu restauracji „Pizzeria”, położonej bezpośrednio przy plaży. Codziennie serwowano tam świeży, smaczny bufet regionalny o zmieniającej się tematyce, obejmujący zupę, sałatki, różne dania rybne i mięsne oraz bufet deserowy. Hotel Berjaya
Jeszcze przed wyjazdem zarezerwowaliśmy za pośrednictwem SeyVillas wycieczkę na wyspę żółwi Curieuse. Odbiór z hotelu przebiegł bezproblemowo – minibusem przewieziono nas na drugą stronę wyspy, skąd rozpoczął się rejs na Curieuse. Ze względu na pogodę dwa zaplanowane miejsca do nurkowania i snorkelingu, w których można było pływać bez opieki, odwiedziliśmy przed południem. Podczas wakacji na Seszelach zdecydowanie warto zarezerwować wycieczkę nurkową lub snorkelingową. Nagrodą jest wspaniały podwodny świat z niezwykłym bogactwem ryb we wszystkich rozmiarach i kolorach.
Po nurkowaniu popłynęliśmy dalej do Curieuse Marine National Park, gdzie bezpośrednio na plaży czekał na nas obiad. Podano różne grillowane ryby, kurczaka z grilla, ryż i kilka rodzajów sałatek, a na deser banany i arbuzy. Po krótkiej przerwie ruszyliśmy przez wyspę do stacji żółwi. Po drodze przewodnik przekazywał nam wiele informacji o miejscowej faunie i florze. Niestety z powodu zmiany programu nie mieliśmy już zbyt wiele czasu na zwiedzanie stacji. Możliwość zobaczenia i dotknięcia żółwi olbrzymich Aldabra to wyjątkowe przeżycie. Określenie „łagodne olbrzymy” doskonale pasuje do tych niezwykłych zwierząt, które mogą dożyć nawet 200 lat. Po stacji, obejmującej także ośrodek hodowlany, można poruszać się swobodnie. Żółwi wolno dotykać i głaskać, co wyraźnie sprawiało im przyjemność. Zdecydowanie polecamy tę wycieczkę – było to niezapomniane doświadczenie.Żółw olbrzymi na Curieuse
Na Praslin, podobnie jak na pozostałych wyspach, obowiązuje ruch lewostronny. Drogi są wymagające, miejscami bardzo wąskie i słabo widoczne, dlatego jazda wymaga sporej koncentracji. Mimo to warto samodzielnie zwiedzać wyspę samochodem. Objechaliśmy całą Praslin. Najpierw odwiedziliśmy park Vallée de Mai z przewodnikiem, a następnie zwiedzaliśmy go samodzielnie. Później wybraliśmy się jeszcze na kilka plaż, spośród których najbardziej spodobała nam się Anse Lazio. Plaże Seszeli należą do najpiękniejszych na świecie, a mimo to każda jest inna – własną wymarzoną plażę każdy musi znaleźć sam.
La Digue:
Transfer z Praslin do naszego kolejnego hotelu na La Digue również przebiegł bezproblemowo. Hotel Patatran był po prostu wspaniały. Pokoje urządzono z dużą dbałością, były czyste i ładne, a z okien roztaczał się zachwycający widok na morze. Także tutaj serwowano obfite śniadania ze świeżymi naleśnikami, omletami, owocami i wieloma innymi produktami. Kolację podawano na zmianę à la carte i w formie bufetu – obie opcje były bardzo smaczne, a personel restauracji i hotelu niezwykle miły oraz uczynny.
Nasz hotel dysponował własną niewielką, bardzo piękną plażą, przy której panowały dobre warunki do snorkelingu i nurkowania. Zawsze trzeba było jednak uwzględniać aktualne pływy, fale i prądy morskie. Również tutaj mogliśmy podziwiać fascynujący podwodny świat: żółwia morskiego, różne płaszczki, mniejsze rekiny, barakudy i kałamarnice, a także wiele gatunków ryb.
Na La Digue najważniejszym środkiem transportu jest rower. Wypożyczyliśmy rowery hotelowe i zwiedziliśmy na nich całą wyspę. Rano odwiedziliśmy L'Union Estate & Anse Source d'Argent. O tej porze miejsce było jednak dość zatłoczone. Inne plaże niemal nie ustępują tej często wychwalanej – prawie każda plaża na Seszelach jest wymarzonym zakątkiem. Po południu pojechaliśmy na Grand Anse. Na tej bardzo szerokiej i malowniczej plaży byliśmy niemal sami, jednak ze względu na silne prądy lepiej tam nie pływać.
Basen w hotelu PatatranMahé:
Ostatni etap naszej podróży spędziliśmy w Bliss Hotel na północy Mahé. Pokoje były bardzo ładne i czyste, a ich wystrój nowoczesny – każdy urządzono inaczej. Również tutaj warto było wybrać niepełne wyżywienie. Oferta śniadań i kolacji nie była wprawdzie tak bogata jak w poprzednich hotelach, ale dania smakowały równie dobrze. Posiłki spożywaliśmy w otwartej restauracji położonej bezpośrednio nad morzem, skąd rozciągał się fantastyczny widok. Wieczorem można było wybierać spośród zmieniających się propozycji ryb i mięs, które następnie świeżo grillowano. Przy kolacji podziwialiśmy słońce zachodzące nad morzem – atmosfera była naprawdę wyjątkowa. Niewielka plaża również była przyjemna i można było przy niej uprawiać snorkeling, choć liczba ryb i gatunków była zdecydowanie mniejsza niż przy pozostałych plażach.
Taras słoneczny w hotelu Bliss
Zachód słońca widziany z tarasu hotelu Bliss
Za pośrednictwem rezydenta Creole zarezerwowaliśmy samochód i również tutaj zwiedziliśmy całą wyspę. W Takamaka Rum Distillery pokazano nam, jak powstaje rum Takamaka. Następnie odwiedziliśmy różne plaże, między innymi Beau Vallon i Police Bay. Także tutaj nie brakuje urokliwych plaż i ciekawych motywów fotograficznych. W głębi wyspy jechaliśmy Sans Soucis Road, zatrzymując się przy różnych punktach widokowych. Tea Factory była w tym czasie niestety zamknięta, ale znajduje się na pięknym terenie z widokiem na wybrzeże. Warto również wejść na Morne Blanc
(667 m), skąd rozpościera się wspaniała panorama. Później odwiedziliśmy Mission Lodge Lookout. Objazd wyspy naprawdę się opłacił, ponieważ pozwolił nam dobrze poznać jej niezwykłe krajobrazy.
Po wyspie można też podróżować publicznymi, bardzo tanimi autobusami. Pojechaliśmy autobusem do Victorii, zrobiliśmy zakupy na Sir Selwyn Selwyn Clarke Market i zwiedziliśmy najmniejszą stolicę świata. Następnie odwiedziliśmy jeszcze ogród botaniczny – warto zabrać ze sobą środek odstraszający owady.
Podsumowanie:
Za nami piękne wakacje pełne wspaniałych plaż, a szczególnie urzekła nas La Digue. Seszele są niezwykle malowniczym kierunkiem podróży. Każda zatoka i każda plaża ma swój wyjątkowy urok, dlatego już uwzględniliśmy Seszele w planach kolejnych wakacji.
2
Marzą Państwo o podróży na Seszele?
Proszę skonfigurować indywidualny pakiet podróży po wyspach!